Roki – zaawansowana choroba przyzębia

Wszyscy wiemy, że zdecydowanie lepiej wcześniej zapobiegać, niż później leczyć efekty wieloletnich zaniedbań. Jako przykład potwierdzający słuszność tej teorii, przedstawiam jednego z moich ostatnich pacjentów. Stan jego jamy ustnej skłonił mnie do poruszenia po raz kolejny tematu profilaktyki. 


Rocki, bo tak nazywał się mój piątkowy pacjent, cierpiał niestety na zaawansowaną chorobę przyzębia, której towarzyszyła ruchomość zębów, krwawienie dziąseł oraz ropny wypływ z kieszonek dziąsłowych. Układ odpornościowy tego małego, dzielnego pieska, codziennie toczył walkę z potężnym zapaleniem i zakażeniem. Dzięki regularnym kontrolom oraz zabiegom profilaktycznym, Rocki prawdopodobnie do dziś cieszyłby się pięknym i zdrowym uśmiechem, a tak zmuszeni byliśmy do usunięcia niemal wszystkich zębów oraz zamknięcia przetok ustno–nosowych (w skrajnych przypadkach zdarza się, że proces zapalny jest tak rozległy, iż penetruje tkanki aż do jamy nosowej).


CZY WARTO CZEKAĆ?

Nie! 
Im dłużej czekacie tym bardziej skomplikowane, rozległe i długie zabiegi trzeba przeprowadzać by wyleczyć skutki.


CZY OBWIAĆ SIĘ ZNIECZULENIA OGÓLNEGO?

Nie! 
Wszystkie zabiegi odbywają się w asyście anestezjologa oraz pod kontrolą sprzętu monitorującego, a znieczulenie dobierane jest indywidualnie w zależności od potrzeb każdego pacjenta. Robimy zawsze wszystko by minimalizować ryzyko anestetyczne. 


JAK CZĘSTO SPRAWDZAĆ PYSZCZEK?
Raz w roku! 
Każde szczepienie powinno być okazją, do sprawdzenia przez lekarza stanu jamy ustnej


CO POWINNO NAS ZANIEPOKOIĆ?
– widoczne złogi kamienia nazębnego lub zaczerwienienie dziąseł
– nieprzyjemny zapach z jamy ustnej 
– apatia i posmutnienie naszego pupila, brak zainteresowania zabawą, brak apetytu lub ocieranie pyszczka o różne przedmioty

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *